Kiedyś coś tu było

Scan-141202-0001 Scan-141202-0009_min Scan-141202-0010_min Scan-141202-0028_min

Opuszczone miejsca. Temat, który mnie strasznie zainteresował w momencie, kiedy wiele lat temu trafiłem w internecie na stronę opuszczone.com i zacząłem oglądać zdjęcia z Bornego Sulinowa. Wciągnęło tak bardzo, że spóźniłem się do szkoły, a potem wiele następnych godzin oglądałem, oglądałem, oglądałem.

Opuszczone miejsca. Miejsca, gdzie kiedyś najczęściej wstęp mieli tylko nieliczni. Zakłady, szkoły, domy, szpitalne zakamarki. Teraz też wstęp mają nieliczni. Ci, którzy nie boją się, że coś spadnie na głowę, pobrudzą się czy podrą spodnie. Czasem trzeba się przecisnąć przez dziurę w płocie, czasem wejść przez okno, czasem wdrapać się na daszek (pozdrawiam siebie z lękiem wysokości i gównianą sprawnością wspinaczkową).

Opuszczone miejsca. Ich wyjątkowość tkwi w tym, że zawsze chowa się za nimi jakaś historia. Tysiące ludzkich wspomnień, ludzi którzy tam pracowali, mieszkali, rodzili się i umierali. Czasem miejsca wyglądają jak opuszczone z dnia na dzień z pozostawionym mnóstwem przedmiotów. To coś, co pociąga, fascynuje.

 

Na zdjęciach opuszczona papiernia w podwrocławskich Malczycach i budynki biurowe znajdujące się naprzeciwko niej. Mnóstwo chińskiego śmiecia walającego się po podłogach, nieotwierane słoiki z chemią gliwickiej produkcji. Fenoloftaleiny, siarki i inne ciekawe rzeczy. I pan złomiarz, który narobił dużo hałasu i okazał się nie złomiarzem, a deskarzem. Szybkie dzień dobry, zabrał parę desek z rozwalonych przed chwilą szafek i odjechał na skuterze.

Lubię opuszczone miejsca.

Posted in Nikon F3, Opuszczone. Bookmark the permalink. RSS feed for this post. Leave a trackback.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.